PODRÓŻE PO POLSCE, "CHODŹŻE NA POLE!" KRAINA PM10

Zalipie – Wieś Kwiatem Malowana

W okolicy ok. 100 km od Krakowa znajduje się rozległa, położona na Powiślu Dąbrowskim miejscowość Zalipie. Sławę atrakcji etnograficznej zyskała dzięki malarce Felicji Curyło (1904-1974), która zręcznie i umiejętnie, przez całe życie promowała swoją rodzinną wieś. Dziś kwiecistą miejscowość niektóre media (również zagraniczne) określają jako "Najpiękniejszą Polską Malowaną Wieś".

"CHODŹŻE NA POLE!" KRAINA PM10, FOTORELACJE, PODRÓŻE PO POLSCE

„Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej powtórne przeżycie”: Auschwitz, 2017

Nazwa Holokaust wywodzi się z judaizmu i oznacza "ofiarę całkowicie spaloną na ołtarzu" a sam termin został ukuty jeszcze w starożytości. Współcześnie Holokaust oznacza całkowitą zagładę i eksterminację Żydów. Rozpoczął się w roku 1942 w ramach akcji "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" (Endlösung der Judenfrage). Szacuje się, że działania hitlerowców doprowadziły do zagłady nawet 6 mln Żydów.

FOTORELACJE, KULTURA

Dni Krakowa 2017: 17. Wielka Parada Smoków (3-4 czerwca)

Pirotechnika, muzyka klasyczna i filmowa, lasery a nawet flyboard. No i smoki. Gigantyczne smoki na Wiśle. Świetne widowisko i fantastyczna impreza a mimo to, Janusze 'mówio', że i tak za głośno (bo dziecko uszy bolały w nocy), że smoki nieoświetlone (jak to tak? stoi się za sceną, też ma być widać!), że za dużo fajerwerków (no chyba, że ktoś akurat lubi). Fabuły brak, smoków pięć a nie sześć i w ogóle: za mało, za brzydko i generalnie fuj. A oni jeszcze na to podatki płacą a niektórym się podoba! (napewno tylko Ślązakom z pobliskich Katowic)

KULTURA

„Sztuka w sztuce” – hipsteriada w MOCAK’u

Tuschman podejmując się polemiki z Hopperem tworzy miniaturowe makiety, by następnie osadzić w nich żywych modeli - zdjęcia są fotomontażem a ich bohaterowie, podobnie jak Hopperowscy, są samotni i wyobcowani. Sami ze sobą i swoimi przemyśleniami. W 2013r. austriacki reżyser Gustav Deutsch kręci "Shirley - wizje rzeczywistości". Film jest oparty na 13 pracach sławnego artysty a cały obraz spaja historia kobiety. Jej przemyślenia, troski i niemożność pogodzenia się z obecną sytuacją i reperkusjami panującymi w kraju. Film jest pełen nostalgii i przejmującego smutku, przeplatanego z fragmentami audycji radiowych i wiadomości telewizyjnych. Niezależnie od tego, czy chcemy rozpatrywać prace Hoppera w kategoriach zdjęć Tuschmana czy też filmu Deutscha - w obu przypadkach autorom wyszło arcydzieło.

CYKLE PODRÓŻNICZE

Pomysł na majówkę: Pięć dni na Dolnym Śląsku cz. 5

Złoto pozyskuje się z rudy arsenu, z tony można otrzymać 5 gramów kruszczu. Przeciwieństwem rudy czyli skały ciężkiej i wartościowej jest skała płonna, tzw. złoto głupców czyli po prostu piryt, który łatwo pomylić z tym, co naprawdę pożądane. Trwałość, łatwość obróbki a przede wszystkim piękny kolor i blask - czynią ze złota ponadczasowy i upragniony dla wielu skarb. "Boski metal", jak bywa nazywanym, nie wchodzi prawie zupełnie w reakcje chemiczne z innymi pierwiastkami. W dawnych wierzeniach złoto kojarzono ze słońcem, w starożytnym Egipcie identyfikowane było nawet z Ra - Bogiem Słońca. Alchemiczny symbol pierwiastka to okrąg z punktem w centrum czyli.. prehistoryczny zapis słońca.

CYKLE PODRÓŻNICZE

Pomysł na majówkę: Pięć dni na Dolnym Śląsku cz. 3

W swym założeniu kaplica ma być wyrazem przemijalności, kruchości i ulotności ludzkiego życia. Ma skłaniać do refleksji, bo przecież ostatecznie po wszystkich z nas zostanie tyle, co właśnie w tym miejscu można dziś oglądać. I nie ma znaczenia kolor skóry, rasa czy posiadane fetysze. Ad unum omnes.

CYKLE PODRÓŻNICZE

Pomysł na majówkę: Pięć dni na Dolnym Śląsku cz. 2

Uparłam się, żeby wejść - bez odpowiedniego obuwia i stroju górskiego. Bo przecież MM już był tam w maju i że "przecież śnieg tylko w najwyższej partii". Nie był tylko w najwyższej. Był od wyciągu aż na sam szczyt. Wzdłuż łańcuchów ślizgawka, więc ludzie wchodzą po tym cholernym śniegu, trzymając się wystających skałek. Wybieram tę trasę. Lezę, czasem na czterech ale lezę. Czasem z bladym strachem w oczach ale lezę. Żeby mieć to cholerne zdjęcie białego kapelusza w maju. Spalam sobie twarz. Do samego końca wyjazdu jest mi wstyd wchodzić gdziekolwiek, gdzie przebywają stadnie inne homo sapiens. Ludzie przyglądają mi się dziwnie, mentalnie mam na szyji tabliczkę z napisem: "Pojutrze miną dwa dni, jak nie piję".

CYKLE PODRÓŻNICZE

Pomysł na majówkę: Pięć dni na Dolnym Śląsku cz. 1

Pomieszczenie posiada trzy zbrojone ściany i jedną nieuzbrojoną. Czyżby tryzub miał symbolizować strzałkę w kierunku miejsca, w którym bliżej nieokreślone coś ma się znajdować? Badacze run przeprowadzający oględziny zinterpretowali i przetłumaczyli symbol znaczący tyle co: „Tutaj matka ukryła kolejne dziecko”. Taka jest, bądź co bądź, oficjalna wersja dla turystów.

PODRÓŻE PO POLSCE

Barok w architekturze Dolnego Śląska: Krzeszów

O ile renesans nie odchodził od religii, to przeżywał ją w inny sposób niż w średniowieczu. Epoka niosła ze sobą optymizm – wierzono, że rozum ludzki jest w stanie pojąć świat i mechanizmy jego działania. Następujący po nim barok przynosi świadomość kruchości ludzkiego życia, traktując o tym, że sąd boży spotka każdego, bez wyjątku. Dekoracyjność baroku służyła więc Kościołowi, przypominała bowiem o potędze Boga, na przekór renesansowej wierze w potęgę człowieka.